NA POCZĄTKU BYŁ CHAOS

“Przybywając z Nieba, rośliny rzekły: Nie zazna cierpienia żadna żywa istota. Której duszę przeniknie moc nasza.” Rig-​Veda

Matka zawsze wie najlepiej, dlatego warto wsłuchać się w to, co ma ­­nam do powiedzenia. Od wieków ludzie po swojemu starają się określić, czym dla nich tak naprawdę jest Natura. Żyjąc w jej rytmie czują z nią niesamowitą więź, jednocześnie obawiając się jej potęgi. Filozoficzne rozważania na temat struktury naszej rzeczywistości doprowadzają nas jedynie… do kolejnych pytań. A może by tak spojrzeć na Ziemię i po prostu zacząć ją czuć i szanować? Cztery żywioły, cztery pory roku, niezliczone ilości różnorodnych form życia – koegzystencja. Tętniący życiem obraz Ziemi wydaje się być spójnym i świadomym organizmem z dokładnym planem na swoje życie. Idealnie zachowana równowaga naturalna pozwala na to, aby każda materia mogła zostać w odpowiedni sposób stworzona. Wszystko to jest też niezaprzeczalnie i zwyczajnie… dobre. Jedynym zaś problemem staje się ingerujący w jej życie człowiek…

“To, co negatywne, jest całkowicie sprzeczne z Naturą. Ponieważ wszystko, co negatywne, zanieczyszcza psychikę, istnieje głęboki związek między zatruciem i zanieczyszczeniem przyrody a ogromnymi pokładami negatywizmu, nagromadzonymi w zbiorowej psychice ludzkiej. Żadna inna forma życia na kuli ziemskiej nie wie, co to negatywizm: znany jest on wyłącznie ludziom; żadna też spośród innych form życia nie zadaje gwałtu planecie, której zawdzięcza samo swoje trwanie, ani planety tej nie zatruwa.” (Eckhart Tolle – Potęga Teraźniejszości)

Łono natury to przecież energia, która nas wykształciła. Codziennie jesteśmy świadkami małych cudów narodzin… choćby własnego pożywienia. W głębinach naszych oceanów znajdziemy wszystkie składniki naturalne, z których sami zostaliśmy stworzeni. W lesie odnajdziemy dobrą energię, harmonię i spokój. W powietrzu wolność, w ogniu ciepło i życie…

Wielka Macierz to kobieta. Terra. Miejsce połączenia tego, co ziemskie – z tym, co boskie. To powrót do praźródeł, do jedności, do domu… Święta Gaja. Płodna, zapładniana i użyźniana przez męskie Niebo. Słowa greckiej przysięgi małżeńskiej ubi tu, Caius, ibi ego, Caia wg starożytnych miało znaczyć: gdzie ty, Gajuszu (ojcze rodziny), tam ja – Gaja (matka). Sama z siebie zrodziła Góry, a z miłości jej i Eteru zrodziło się Morze. “Razem z bogami rodził się świat. Nad ziemią, która jako ląd stały wydobyła się z chaosu, świeciło młode słońce, a z chmur spadały deszcze obfite.” Imię mitologicznej Matki Ziemi i jednocześnie jednej z najstarszych bóstw, które (jak wierzyli starożytni Grecy) wyłoniły się z Chaosu to drugie imię, z którym jesteśmy bardzo związane – pierwszym była Jana. Gaja to piękne imię, bardzo zasłużonych, historycznych już postaci. To również imię jednej z naszych córek, i oznacza dosłownie – “ciesząca rodziców”. I my z pewnością i wielką dumą możemy to potwierdzić!

W kontekście naszej działalności nie mogło zabraknąć nawiązania do tych wszystkich znaczących dla nas postaci. Kochamy Naturę! Jej plony, zboża, zioła, zapachy, dlatego jej imieniem nazwałyśmy drugą linię naszych małych, wygodnych poduszek. Nie tylko dla najmłodszych. Gaja o wymiarach 30x40cm najlepiej ukoi Cię do snu. Ekologiczne ziarna sprawią, że poczujesz się jak… na łonie natury. Podobno “nic w przyrodzie nie ginie”, w Internecie tym bardziej, więc zajrzyj do naszego sklepu, aby ją odnaleźć! 🙂 Mamy nadzieję, że Gaja będzie służyć ludziom, tak jak do tej pory nam Matka Ziemia.

Zapraszamy!

Śpij dobrze z I Love Grain!

Udostępnij wpis