O tym, jak powstało małe Szczęście

Przepiękne, proste, zawsze z przesłaniem i o dobrym znaczeniu. Nadawane by chronić, nadawane by przygotowywać do życia w zgodzie z cnotami – magiczne imiona.

Czy zastanawialiście się kiedyś nad potęgą słowiańskiego bogactwa kulturowego? Oprócz mnogości naszych zwyczajów, wiedzy o naturze, jednym z jego elementów jest nazewnictwo… i imiona. Ich znaczenie – pomimo tego, że w większości były abstrakcyjne i nigdy nie odnosiły się do imion bogów, zwierząt, nazw przedmiotów czy „zawodu” danego człowieka (np. rybołówstwa czy hodowli) – zawsze miały sens, stanowiły przymioty umysłu i woli na całe życie dla danej osoby. Imiona słowiańskie, zwykle składające się z dwóch połączonych ze sobą członów, np. Dobro-​mir, Bogu-​sław, odnosiły się najczęściej do znaczeń związanych z dobrem, spokojem, zaciszem, domem, Bogiem, miłowaniem, kochaniem, rodziną, dobrym jedzeniem, sławą, życiem, walką, byciem wojownikiem, nieustraszonym, mędrcem bądź cennym, pomocnym człowiekiem.

Dlaczego, o tym mowa? W końcu poduszki ze słowiańskimi imionami mogą mieć tyle wspólnego, co uprawa roślin i świeżo wydane płyty zespołów rockowych.

Może Was to trochę dziwi skąd nagle ten temat, ale na uwagę zasługuje jedno imię, z którym jesteśmy związani i jest dla nas, jak i pewnie będzie dla Was, nie bez znaczenia.
Teoretycznie moglibyśmy wziąć pod uwagę imię Jan i z niego stworzyć „podwaliny” do słowa określającego wygodne, małe poduszki, na których od lat tak lubimy wypoczywać. Ale to tylko teoria. Niestety, nie możemy poszczycić się imiennym pomysłem na powszechnie stosowaną poduszkę Jasiek, która, bynajmniej, nie wzięła się od imienia Jan. Polskie Jaśki zawdzięczają nazwę od tureckiego słowa yastik (w języku chorwackim również występuje podobne słowo jastuk, w serbskim jacmyk), które oznacza ozdobną poduszeczkę/​poduszkę. Słowo to, jak i poduszki przywędrowały do nas z okolic Bliskiego Wschodu kilka wieków temu. Pomysłowych Dobromirów w Polsce nie brak, dlatego spolszczyliśmy nazwę na Jasiek.

A teraz my, jako marka I Love Grain, zmodyfikowaliśmy małego Jana na żeński odpowiednik – Jaśkę!

Tu powinno pojawić się oburzenie i kolejne pytanie, ależ dlaczego? Dlaczego nam to robicie? Po, co tak komplikować sobie życie? No cóż… Powodów mamy, co najmniej trzy:

  1. Jana – to starosłowiańskie imię znaczące „ja Bogu dana„, stanowiące żeński odpowiednik męskiego imienia Jan. Kiedyś był to zamiennik z imionami Joanna i Janina. W chwili obecnej zostało przez nie wyparte i nie jest stosowane prawie w ogóle.
  2. W naszej ofercie przygotowaliśmy cztery rozmiary poduszek, z czego dwie są małych rozmiarów, głównie dla najmłodszych. Dla rozróżnienia chcieliśmy im nadać odpowiednią nazwę, a Jaśka wydawała nam się najbardziej odpowiednia, ponieważ nie jest „oklepanym” Jaśkiem, a staje się symbolem małej, przenośnej, szeleszczącej wygody!
  3. Trzecim, i w sumie najbardziej istotnym powodem nadania nazwy Jaśka, jest jedna z naszych najmłodszych pociech, która imię Jana nosi od urodzenia. Nie mogliśmy pominąć faktu, że poduszki, na których wysypia się mała Janka, mogłyby się nazywać inaczej, niż ona! W końcu, mała Jaśka sporo przetestowała, zanim odważyliśmy się poduszki wydać na światło dzienne.

Zebraliśmy dane, połączyliśmy znaczenia, fakty, pomysły i osoby… i stworzyliśmy linię o nazwie Jaśka, które zachęcają rozmiarem, ziarnistym wnętrzem (gryka, orkisz, płaskurka), naturalnością i wygodą. Czas na testowanie. Zapraszamy do naszego sklepu.

Śpij dobrze z I Love Grain!

Blog_2_Jaśka
Blog_2_Jaśka
Udostępnij wpis