TA, OKRYTA SŁAWĄ

„Wrzasku wiele, ale bawełny mało – powiedział diabeł, strzygąc kota…”

Gossipion lub gossipium to starożytna nazwa znanej na całym świecie bawełny. Polska nazwa bawełna powstała z nazwy niemieckiej Baum-​wolle (Baum — drzewo, Wolle — wełna) w okresie, gdy surowiec ten sprowadzano do Polski z Ameryki Północnej przez Hamburg i Bremę. Bawełnica to roślina uprawiana od 12 tysięcy lat na każdym kontynencie z wyjątkiem Antarktydy. W Europie pojawiła się w X wieku w Hiszpanii, za sprawą Arabów, którzy sprowadzili tam nasiona tej rośliny (catan, od którego formują się późniejsze nazwy w różnych językach: cotoncotonecotton itp). Znajduje ona zastosowanie nie tylko w przemyśle tekstylnym, ale na nim się dziś skupimy. Z torebek nasiennych, które dojrzewając pękają, powstają włókna, które zbiera się, a następnie przetwarza: przędzi, tka, szmergluje (wyjaśnienie, nieco dalej)… Kiedyś ten cały proces był wykonywany ręcznie. Uzyskanie kilograma przędzy wymagało około 30 roboczodni (kilogram wełny to około 10 roboczodni, len – 12 dni, jedwab – 6 dni). Po rewolucji przemysłowej (dzięki Richardowi Arkwright’owi) w XVIII wieku proces ten stał się prostszy i ręce ludzkie zastąpiły przędzarki. Z 230 ton rocznie przemysł włókienniczy był już w stanie wyprodukować 7000 ton tego materiału po kilkunastu latach od wprowadzenia maszyn. Dziś bawełna jest najważniejszą i najstarszą rośliną, która jest podstawowym włóknem do produkcji materiałów na całym świecie. Z włókien bawełny wytwarza się ok. 30 rodzajów tkanin, m.in. – aksamit, atłas, batyst, dżins, kreton, sztruks. Zapotrzebowanie na nią jest naprawdę olbrzymie, jednak,

jak pokazują statystyki, areał upraw bawełny kurczy się. W kończącym się sezonie 2015/​16, światowa produkcja bawełny wyniosła 21,8mln ton, a sama jej konsumpcja wynosiła ok. 23,6 mln ton! Niskie ceny włókien poliestrowych, powoli wygryzają przemysł bawełniany na świecie, co wcale nie jest dobrą zapowiedzią dla nas, jako konsumentów i dla żywotności naszej planety (choć, jak się okazuje przemysł bawełniany wbrew pozorom nie jest tak ekologiczny, jakby się mogło wydawać). Jej produkcja staje się coraz mniej opłacalna, wielu producentów doświadczyło spadku wydajności, przez co, sama bawełna staje się droższa. Na półkach sklepowych czy w hurtowniach znaleźć możemy różne odmiany bawełny z domieszkami innych włókien, a producenci robią wszystko, by jak najwięcej jej sprzedać. Często też, jesteśmy wprowadzani w błąd. Przed zakupem warto dowiedzieć się, w jaki sposób dany materiał został wytworzony… Czy został wyprodukowany z bawełny organicznej (najdroższej), czy pochodzi ona z konwencjonalnych, zrównoważonych upraw lub czy jest to bawełna z recyklingu (tu za bardzo nie ma mowy o stopniu jakości). Uprawa ekologiczna, czyli ta, na której zwykle najbardziej nam zależy z racji swej naturalności, musi spełniać naprawdę wysokie warunki, aby jej produkty mogły zadowolić najwyższe wymagania konsumenckie. W tym przypadku, żadne pestycydy lub nawozy sztuczne nie mogą „polepszać” czy przyspieszać porostu bawełny. Dlatego często, wyznacznikiem jakości staje się bardzo wysoka cena. Czy jesteśmy w stanie ją zapłacić? Za co jesteśmy w stanie zapłacić?

W przeciwieństwie do sztucznych materiałów, bawełna nie zbiera ładunków elektrycznych, i dzięki temu, nie powoduje problemów z elektryzowaniem się. Jej wysoka higroskopijność pozwala na wchłanianie do 25% pary wodnej bez wrażenia „mokrego” materiału, dlatego nasze organizmy nie przegrzeją się, a w przypadku zimna zatrzymają ciepło naszych ciał. Rzadko zdarza się, aby bawełna powodowała alergie czy podrażniała skórę. Można jej zarzucić jedynie gniotliwość, ale to mała zbrodnia. Dzięki jej antybakteryjnym i przeciwalergicznym właściwościom materiał ten zalecany jest alergikom oraz osobom o obniżonej odporności organizmu. Zaletami bawełny jest również bardzo duża odporność na rozciąganie i wysoką temperaturę. Jest miła w dotyku i dobrze się nosi… Aaa…. czy zainteresowała Was nazwa szmerglowanie? Proces szmerglowania to krótko mówiąc, uszlachetnianie materiału. Polega on na ocieraniu tkaniny o wałek, na którym są haczyki (szczotka). W efekcie końcowym, w skali mikro zewnętrzna strona tkaniny jest nieco poszarpana, jednak dzięki temu nasza bawełna staje się miękka i aksamitna. Nieszmerglowane włókna są gładkie i czasem nieco połyskliwe, a po szmerglowaniu robią się matowe i milsze w dotyku.

I Love Grain nie owija w bawełnę! Do szycia poszewek wykorzystujemy najlepszej jakości len oraz 100% bawełnę od najlepszych, doświadczonych producentów. Kupujemy surowce posiadające certyfikaty OEKO-​TEX w klasie I oraz nici z certyfikatami OECO-​TEX 100, a certyfikaty REACH potwierdzają wysoką jakość zastosowanych materiałów i samego wykonania. Wszystko po to, by sprostać najwyższym wymaganiom klientów i dostarczyć akcesoria zdrowe oraz bezpieczne dla dorosłych i dla dzieci. Zapraszamy do naszego sklepu!

Śpij dobrze z I Love Grain!

Udostępnij wpis