PESTKI WIŚNI

Traktujesz pestki jako odpad? Nic dziwnego, w końcu są niejadalne. Wygotować i zrobić z nich kompot też ciężko; ewentualnie można pokusić się o nalewkę, choć tego akurat nie polecamy, gdyż zawierają śladowe ilości kwasu pruskiego. Jest jednak inne, lepsze i o wiele zdrowsze ich zastosowanie, o którym pewnie nie miałeś pojęcia.

KILKA GARŚCI SUSZONYCH PESTEK WIŚNI

Pestki mają niesamowitą cechę do magazynowania i zatrzymywania ciepła. Według miejskiej legendy, cechę tę odkryły pracownice fabryki likieru wiśniowego w Szwajcarii, gdy okazało się, że woreczki z ciepłymi pestkami można z powodzeniem stosować jako okłady przeciwbólowe. To oczywiście tylko legenda, gdyż te właściwości znane były już dużo wcześniej i wykorzystywane w medycynie naturalnej do łagodzenia różnego rodzaju dolegliwości bólowych. Tak naprawdę każdy wykona taki okład samodzielnie, wystarczy tylko bawełniany woreczek i kilka garści suszonych pestek wiśni. Woreczek wypełniony pestkami należy zaszyć, a następnie położyć na grzejniku. Po ogrzaniu otrzymasz termofor. I to jaki! Termofor z pestkami wiśni można wyprać w pralce, bez używania detergentów, na pranie delikatne w 30 stopniach. Kluczowe jest szybkie i dokładne wysuszenie produktu.

Ciepły okład woreczkiem z pestkami wiśni przynosi ulgę:

  • W bólach brzucha, kolkach, wzdęciach, bólach miesiączkowych
  • Bólach zatok, stawów i mięśni
  • W dolegliwościach neurologicznych i reumatycznych
  • Niweluje zakwasy, ogrzewa zmarznięte dłonie i stopy.

Pestki wiśni zatrzymują również zimno. Chłodne okłady pomogą na:

  • Stłuczenia, opuchlizny, krwawienia z nosa
  • Łagodzą bóle głowy i migreny
  • Koją piekące i swędzące ukąszenia owadów